Archiwa tagu: biblioteki cyfrowe

Poszukiwania w internecie

Większość osób zaczynających przygodę z genealogią próbuje odnaleźć ślady swoich przodków wpisując swoje nazwisko w google. Brak wiedzy „jak i gdzie szukać” skłania czasem ludzi do pisania mało sensownych maili. Mam w archiwum prośby w stylu:

  • Przesyłam swoje drzewo genealogiczne rodziny (…) oczekując pomocy w dalszych poszukiwaniach
  • NazwiskoX i NazwiskoY. Pierwszy to dziadek ze strony mamy. Drugi to dziadek ze strony taty. Nieznam się dobrze na poszukiwaniach w internecie. Za pomoc z góry serdecznie dziękóję.
  • Proszę o informacje do którego z klasztorów w Częstochowie były kierowane dzieci polskie deportowane z Rosji po rewolucji pażdziernikowej. Chodzi głównie o dzieci z rodzin szlacheckich i inteligenckich.

Staram się odpisywać na każdego maila, choć w powyższych przypadkach nie potrafiłem pomóc. Średnio raz w miesiącu odpowiadam, że Towarzystwo Genealogiczne Ziemi Częstochowskiej nie prowadzi poszukiwań ani nie posiada żadnych własnych zasobów aktów metrykalnych. Wyszukiwarka nazwisk na stronie ma ułatwić wyszukanie miejsca przechowywania (i przede wszystkim faktu istnienia) konkretnego aktu. Po sam akt trzeba już udać się do archiwum. Podobnie spis ksiąg metrykalnych Archiwum Archidiecezjalnego dostępny na stronie TGZC nie oznacza, że towarzystwo posiada / dysponuje tymi księgami. Czytaj dalej

Towarzystwo Genealogiczne Ziemi Częstochowskiej

TGZCz powstało w marcu 2007 roku. Głównym pomysłodawcą, twórcą i prezesem jest Jacek Tomczyk. Jak sam wspomina – idea stworzenia towarzystwa zrodziła się w pociągu, którym jechał z Piotrem Geraschem. Tak więc pomysłodawców mamy dwóch. Jako trzeci i czwarty wtajemniczeni zostali Juliusz Sętowski, kierujący Ośrodkiem Dokumentacji Dziejów Częstochowy i Andrzej Kuśnierczyk – kulturoznawca, genealog, historyk regionu, redaktor naczelny kwartalnika Korzenie. Piątym założycielem zostałem ja – bo potrzebna była strona towarzystwa…

Pozwolę sobie zacytować Jacka: „Jesteśmy grupą zapaleńców, która gotowa jest poświecić bardzo wiele czasu na badanie kolejnych tomów zapisanych czasami bardzo niezdarnym charakterem pisma. Chce się nam pogłębiać znajomość zapomnianej łaciny czy też staro-rosyjskiego zapisu.”

Towarzystwo ma charakter formalny, jest zarejestrowane w sądzie jako stowarzyszenie zwykłe (nie posiada osobowości prawnej). Spotkania członków towarzystwa odbywają się cyklicznie, zawsze w drugą środę miesiąca o  godz. 17.00 w częstochowskim Pałacu Ślubów, ul. Focha 19/21. Ze względu na okres wakacyjny, w lipcu i sierpniu spotkań nie ma.

Czytaj dalej

Déjà vu

A właściwie djvu – to ważny skrót w naszych poszukiwaniach internetowych. Jest  to format zapisu danych stosowany w bibliotekach cyfrowych. Coś pośredniego między jpg a pdf. Do zapisu danych stosowane są warstwy o różnych rozdzielczościach – np. na jednej warstwie zapisywany jest obrazek tła w 100 dpi, a na osobnej warstwie znajduje się zapisany graficznie tekst czarno-biały w wysokiej rozdzielczości 300 dpi, kolejna warstwa zawiera tylko informacje barwne zmieniające warstwę tekstu i ma tylko 25 dpi. Wreszcie warstwa z tekstem zapisanym w postaci informacyjnej uzyskanej techniką OCR.

Taki dokument posiada wiele zalet:

  • zachowuje wygląd graficzny zbliżony do oryginału,
  • ma dużo mniejszą wagę niż pdf czy jpg,
  • umożliwia przeszukiwanie tekstu – dzięki warstwie informacyjnej.

Do otwierania plików djvu niezbędny jest plugin do przeglądarki lub osobna aplikacja (a najlepiej jedno i drugie). Do pobrania np. stąd lub stąd.

Zapewniam, że w naszych poszukiwaniach nie możemy się bez tego obyć. Biblioteki cyfrowe to nieprzebrane źródła materiałów (przykładowy „Słownik geograficzny…”) niekoniecznie bezpośrednio powiązanych z naszymi poszukiwaniami, ale dostarczających sporej dawki wiedzy tworzącej tło historyczne. Takich bibliotek internetowych mamy w kraju całkiem sporo – ale o tym innym razem.